Internetowy sen

2008 marzec 17

Była niedawno taka piosenka “Here comes another bubble” – na linię melodyczną “we didn’t start the fire” – w humorystyczny sposób przedstawiła ideę internetowego snu, który chyba powoli zastępuje ten “Amerykański sen”.

Wielu w dzisiejszych czasach myśli o zrobieniu wielkiej kariery tylko dzięki stronie internetowej. Tysiące osób myśli, że wystarczy zrobić prostą stronę i zacząć zarabiać tysiące dolarów dziennie. Cóż, nic bardziej mylnego. Wszystko bowiem toczy się wokół strony internetowej – a ta musi być jak produkt: albo dobra, albo dobrze zareklamowana, albo kontrowersyjna.

Popatrzcie na takiego Pudelka.pl – plotki, ploteczki, ośmieszanie, oczernianie – i strona jest popularna – bo trafiła w niszę i się dobrze rozreklamowała. Zaraz, zaraz! W jaką niszę? W niszę osób potrzebujących taniej, prostej i nie wymagającej wysiłku intelektualnego rozrywki. Przepraszam, ale co inteligentnego człowieka obchodzi powiększony biust Dody? Bo mnie – tylko tyle, że piszą o tym na Pudelku, co mnie interesuje w związku z tym, że jestem ciekaw, jaki poziom serwuje ten serwis swoim czytelnikom – uff :).

Taki digg.com – mieli goście pomysł i wiedzieli, jak go zrealizować. Takie google.com – mieli pomysł i jako pierwsi potrafili się wybić. Na stworzenie serwisu internetowego, na którym można zarobić, potrzeba kilku conajmniej elementów. Po pierwsze trzeba mieć pomysł – pomysł na coś, czego jeszcze nie ma, a co może się przydać ludziom. Po drugie – trzeba mieć wiedzę, bo bez wiedzy się nic nie zrobi – bowiem nie będzie się widziało jak. Po trzecie – trzeba mieć szczęście – nie ukrywajmy, że wiele stron osiąga sukces tylko dlatego, że danego dnia o danej godzinie jedna jedyna osoba z kontaktami trafiła na tę stronę.

Wielu “chętnych na łatwą kasę” myśli, że w ciągu kilku tygodni strona zacznie zarabiać. Prawda jest jednak taka, że w internecie panuje brutalne prawo selekcji naturalnej – strony dobre zostają i się rozwijają, strony złe umierają. Proste, prawda? Prowadzenie serwisu internetowego to ciężka praca – bo to jest praca: trzeba dbać o produkt, trzeba go rozwijać, reklamować, znowu rozwijać i znowu reklamować. Ludzie, którzy myślą, że na stronie postawionej na darmowym serwerze z dowolną treścią da się zarobić, żyją w bardzo bajkowym świecie.

Z internetowym snem jest tak, jak z każdym innym “snem” – albo się uda, albo się nie uda. To nie jest łatwa robota, ani tymbardziej szybka kasa – niestety…

Żadnych komentarzy.

Dodaj komentarz

Note: You can use basic XHTML in your comments. Your email address will never be published.

Subscribe to this comment feed via RSS