Szopka kwietniowa, czyli rzecz o papieżu

2008 kwiecień 2
by riffer

Mówi się o tak zwanym pokoleniu Jana Pawła 2. Młodzi ludzie, zapatrzeni w kościół krzyczą “czy chcesz tego, czy nie – to należysz do tego pokolenia”. Co, gdzie, kiedy? Za przeproszeniem – gdzieś mam takie pokolenie, co to w ciągu tygodnia napluje na staruszki, obgada znajomych, zwyzywa nauczycieli, w sobotę pójdzie na dyskotekę się zabawić, poklnąć, popić, dać w żyłę, a przy okazji kogoś spałować, a w wiadomym dniu wystawi świeczkę w oknie i trochę popłacze.

Szopka i teatrzyk, drodzy czytelnicy. Dla mnie papież był tylko papieżem – ergo, normalnym człowiekiem. Przyznaję, że prawił dobrze – mądrym człowiekiem bowiem był – podobnie jak mądrym człowiekiem jest Dalajlama. Szkoda tylko, że każdy teraz na mądrym człowieku chce zarobić – zwłaszcza telewizja i inne media.

I po co to komu? Jak ktoś chce żyć wg. zasad Jana Pawła, to żyć będzie – a jak ktoś nie chce, to po cholerę odgrywać tę szopkę?! Szanujmy się…

Odpowiedzi: 4 leave one →
  1. 2008 kwiecień 3

    Myślimy podobnie. Też odczuwam zniesmaczenie tym wszystkim, co wokół “rocznicowania” się rozgrywało.

  2. 2008 kwiecień 3

    Szkoda tylko, że nasz głos milknie wśród “pokolenia JP2″…

  3. 2008 maj 6
    mashi permalink

    Po co walczyc z wiatrakami? Taka jest ludzka natura.

  4. 2008 maj 7

    Czy fakt, że większość jest taka sama oznacza, że my mamy zrezygnować z własnej indywidualności?

Dodaj komentarz

Note: You can use basic XHTML in your comments. Your email address will never be published.

Subscribe to this comment feed via RSS