“Celebracja” poranków?

2008 kwiecień 14
by riffer

Kolejna inspiracja Blog.pl :). Jeszcze jakieś dwa miesiące temu wstawałem w pośpiechu, byle szybko, byle by zdążyć na pociąg/autobus/cokolwiek. Efektem był szybki nieudany dzień. Zmieniłem więc taktykę. Wziąłem przykład z mojej starszej siostry. Ta zawsze wstaje rano (bezrobotna pani magister – czyli standard w Polsce) i przez dobrą godzinę delektuje się kawą :).

Z uwagi na to, że brakowało czasu na to delektowanie się, zacząłem wstawać wcześniej – o pół godziny, o godzinę. Dzięki czemu teraz mam czas, aby spokojnie z rana wypić kawę, obejrzeć wiadomości, przeczytać co się dzieje na świecie, a potem wziąść się w garść i rozpocząć nowy dzień.

Więc tak – można powiedzieć, że celebruję poranki – choć raczej nie jestem zbyt żywy w czasie tej celebracji – spokój, cisza i najświeższe informacje ze świata są dobrą metodą na rozpoczęcie dnia. Ale jaki z tego morał, się ktoś zapyta?

Ano taki, że czasem lepiej wstać wcześniej, by potem mieć więcej czasu, na wybudzenie się :).

Żadnych komentarzy.

Dodaj komentarz

Note: You can use basic XHTML in your comments. Your email address will never be published.

Subscribe to this comment feed via RSS