Archiwum dlamaj, 2008

Gdybym był w gimnazjum, dostałbym laptopa

Jak czytamy w Dzienniku Internautów każdy gimnazjalista ma dostać po laptopie, aby wyrównać szansę z kolegami z zachodu. I tak sobie myślę, co z tego będzie…

Jak byłem w gimnazjum, to komputer wykorzystywałem tylko i wyłącznie do grania. Gdy poszedłem do liceum, to dopiero pod koniec trzeciej klasy zainteresowałem się grafiką i tworzeniem witryn internetowych, a dopiero gdy wylądowałem na studiach, zacząłem się tym zajmować w sposób komercyjny (czyli robota za kasę). Wniosek z tego taki - komputer w wieku gimnazjalisty to jedna wielka pomyłka…

Pomyślmy, co takiego te dzieciaki mogą robić z laptopem posiadającym dostęp do neta. Turnieje Kwaka? Czy po prostu będą plotkować przez gg? Piracić pewnie też będą - a jak… Trzeba jeszcze pospamować fora (”bo jaki to ja mondry jestem i macie mnie słuchać a jak nie to w pysk”) - no i trzeba na czacie posiedzieć, bo to jest trendy… I tak będzie się nam rozwijać pokolenie dzieci Neo, które za przeproszeniem gówno w głowach mają i uważają się za takich inteligentnych…

Gdy tak patrzę na siebie z czasów gimnazjum to sobie myślę, że mimo iż pod względem inteligencji przewyższałem sporą część równieśników (co pewnie zawdzięczam rodzicom) to i tak byłem gówniarzem :). A co dopiero można mówić o “współczesnych”…

Jeśli rządowi jakimś cudem faktycznie uda się zrealizować ten pomysł, to będzie tragedia…

Komentarze (2)

Słowem o Entrecard, czyli jak zareklamować bloga

Entrecard to anglojęzyczny serwis tworzący coś w rodzaju sieci blogów o tematyce wszelakiej, począwszy od geekowskiej technologii internetowej, na sprawach okultystycznych kończąc. Rejestracja w serwisie jest darmowa, a gdy już się zarejestrujemy, mamy możliwość stworzenia własnej “wizytówki” - czyli obrazka (kwadrat o wymiarach 125 pixeli) wraz z krótkim opisem. Wizytówkę zaś zostawiamy na blogach, na których znajdują się widgety systemu - wystarczy jedno kliknięcie, aby właściciel witryny w swoim panelu zobaczył, że ktoś z systemu Entrecard odwiedził jego stronę.

My oczywiście również zamieszczamy na naszym blogu widgeta, w którym inni będą zostawiać swoje wizytówki. Poprzez zostawianie wizytówek na blogach innych osób, a także przyjmowanie ich na blogu własnym, zarabiamy “kredyty” - wirtualną walutę, którą następnie możemy wydać, aby zareklamować się na wybranym blogu - kilka kliknięć i jeśli wystawca naszą reklamę zaakceptuje, wtedy nasza karta wraz z linkiem “wisi” odpowiedni czas na blogu wystawcy. Zarabiamy także poprzez wystawianie reklam na naszym własnym widgecie.

Z dnia na dzień serwis staje się coraz popularniejszy, choć sama idea jest bajecznie prosta - w wielu przypadkach jest to bardzo skuteczna forma reklamy. Jest tylko jeden problem - w systemie można rejestrować tylko blogi pisane w języku angielskim. Toteż prosi się aż, żeby coś podobnego zbudować w warunkach polskich.

Jeśli jakiś programista jest chętny do współpracy nad tego typu serwisem, to jestem otwarty na kontakt wszelaki ;).

Komentarze

Popełniłem błąd i się do tego przyznaję - z dumą!

Niedawno narzekałem na zachowanie użytkowników na forach supportu. Jednak właśnie przed chwilą uświadomiłem sobie brutalną prawdę…

Na forach supportu każdy odsyła do innych źródeł wiedzy - google, podręczniki, czy inne witryny internetowe - a jest tego masa. A dzisiaj odwiedzając polskie forum supportu WordPressa i odpowiadając na jeden post napisałem coś w identycznym stylu - odesłałem do Codexu, czyli dokumentacji - co prawda wskazałem już właściwą stronę, na ktrórej znajduje się odpowiedź na pytanie postawione w temacie, ale jednak styl jest ten sam…

Dlaczego tak zrobiłem? Ponieważ ludzie wchodzą na forum, nie używają kompletnie opcji “szukaj”, nie chce im się szukać rozwiązania swojego problemu w oficjalnej dokumentacji, nie chcą tego nawet wygooglować, nie chcą się uczyć niczego nowego i chcą, aby każdy im pomagał - bo raczyli napisać.

Co więcej - sam tak postępuję na polskim forum php - i teraz to dopiero zrozumiałem. Teraz jednak to już wiem i od tej pory będę się starał dogłębnie eksplorować internet, a dopiero potem pisać temat - jednak gdy ktoś napisze prośbę o pomoc tak jak ja to robiłem na forum php, albo jak to robią inni na forum wordpressa - postąpię tak jak dzisiaj - odeślę do źródła wiedzy, albo do opcji “szukaj” z dopiskiem “było”…

Komentarze

O słabości rodzaju polskiego

Jak nie ma inspiracji na wpis, to się wchodzi na blog.pl - a tam dyskusja o tym, kiedy to powinno się wybierać wiarę. Straszne jest to, że pojawiają się tam głosy mówiące o tym, że wiarę tę należy wybrać już w dzieciństwie - a wybierają ją oczywiście rodzice - bo przecie dziecko za małe, aby rozumieć abstrakcyjne pojęcia religii… A rodzice oczywiście - katolicy nie-praktykujący. Dziecko pójdzie na religę, potem do komunii i pewnie jeszcze do bierzmowania - i to nie z wiary, ale z zasady.

Małe dziecko nie rozumie czym jest bóg, nie potrafi kwestionować jego istnienia - a to, co robią rodzice bojący się opinii sąsiadów to zwyczajne pranie mózgu, które może się dziecku odbić na psychice (i tak zostanie do końca życia). I to wszystko dlatego, że “wszyscy tak robią” i “co ludzie powiedzą”. Oto co ja mówię - ten, kto poprzez przejmowanie się opinią innych dusi własne uczucia i poglądy, ten jest słaby.

Dorosły człowiek rozumie wiele aspektów religii i jest w stanie ją świadomie wybrać - religię, czy też system moralny, którego będzie się trzymał. A takie dziecko? Nic z tych rzeczy, przez wiele lat pozostanie pod wpływem kapłanów i “wierzących” znajomych (wierzących dla zasady w większości wypadków). Pół biedy, jeśli rodzina i otoczenie jest tolerancyjne i nasz młody człowiek w końcu postanowi zmienić to, czym się kierował w sprawach duchowości. Jednakże w naszym kochanym kraju niepodzielna dominacja Kościoła Katolickiego wpływa destruktywnie na młode umysły - wiele lat prania mózgów na lekcjach religii sprawia, że zamiast świadomego katolika powstaje nam bojaźliwy człowiek, który boi się wyrażać własne poglądy - choćby były one prawe i słuszne.

Nie wspominając już o konstytucyjnym zapisie odzielającym państwo od religii - to tak nawiasem mówiąc, nawiązując do religii w szkołach, która to wlicza się do średniej…

Komentarze

Sekret dużej ilości odwiedzin na blogu

Wiele osób prowadzących blogi chciałoby mieć jak najwięcej komentarzy, jak najwięcej odwiedzin i jak najwięcej czytelników przez RSS’a - statystyki górą ;). Wiele z tych osób jednak nie wie, jak to osiągnąć. Mam na to prostą radę, która zadziała, o ile tylko nie wybrałeś naprawdę niszowej niszy (tak jak ja z moim blogiem o Science Fiction).

Sekret jest prosty i tak oczywisty, że ja pierdut ;). Nie musisz pisać rozległych rozprawek czy prac naukowych, tworzonych z zapałem i przy użyciu poprawnej polszczyzny, o jakiej nie mają pojęcia nawet językoznawcy. Musisz po prostu pisać o tym, o czym ludzie chcą czytać ;). Voila!

Znalazłem np. taki blog: BeSmart.pl - layout nie zachwyca (a znam się na tym), a mimo wszystko setki czytelników i cała masa komentarzy - dlaczego? Bo wiedza przekazywana na tym blogu jest wiedzą poszukiwaną przez ludzi. Przemyśl więc to i wyciągnij wnioski.

Komentarze

Co się stanie, gdy maniak WordPressa postanowi zrobić portfolio?

Ano zbuduje je w oparciu o system WordPress - ja tak właśnie zrobiłem - moje portfolio jako tako wygląda. Muszę się przecież jakoś zareklamować, chcąć zarobić na wiedzy, co nie? :)

Komentarze

Zmiany na Subvert and Profit

Czarny rynek głosów się zmienia - cena za jeden głos dla oceniających na Subvert and Profit została niestety obniżona - do $0,75 centów za listę. Sama cena za głos od strony reklamodawcy podrożała natomiast do $1,50.

Może to oznaczać, że twórcy systemu lecą na kasę. Jednak równie dobrze może to oznaczać, że interes się rozkręca, reklamodawców jest coraz więcej, czego efektem będzie to, ze nawet przy niższej cenie za listę my, tj. oceniający, nie zauważymy różnicy w finansach i nadal będziemy sobie nieźle zarabiać.

Dla tych, którzy nie wiedzą czym jest Subvert and Profit polecam ten wpis. Nawiasem mówiąc, syndrom typowego polaka nadal jest popularny - ja się staram ludziom pomóc, a ludzie ci z sadystyczną przyjemnością wykręcają numer “ja zarobie, a ty sie goń” - polecam wpis o polskiej mentalności.

Komentarze

Text-Link-Ads i prywatne święto

Dlaczego prywatne święto? Bowiem gdy tejże nocy spałem sobie (jednocześnie próbując osiągnąć stan świadomego śnienia) udało mi się sprzedać mojego pierwszego linka na moim blogu anglojęzycznym poprzez system Text Link Ads - jako iż blog ten ma niespełna pół roku i się dopiero rozwija, to zarobek sięgnął zaledwie 4 dolarów - jednak fakt, że ktoś się blogiem zainteresował, już gra na moją korzyść :).

Jest to ciekawe uczucie - człowiek tyle się starał, tyle pracował, a w końcu pojawił się zysk finansowy - co prawda blog już wcześniej zarabiał na AdSense, ale jednak linki tekstowe to taka wyższa klasa ;). Zobaczymy, jak będzie dalej - choć liczę na to, że Text Link Ads będzie mi przynosić coraz wyższe zyski.

Komentarze

Grunt to reklama :)

Tytuł mylący - nie będę rozmawiał o reklamach, tylko zrobię reklamę. A nóż gdzieś tutaj trafi się miłośnik Star Treka, który jeszcze nie wie, że 31 maja, czyli już za 18 dni w Krakowie odbędzie się TrekSfera - czyli spotkanie miłośników Star Treka.

Po wszelkie szczegóły zapraszam na oficjalną stronę

Komentarze

Ubuntu 8.04 LTS - nareszcie dotarł

Właśnie dotarła do mnie paczuszka zza małej wody - świeżutki Linux Ubuntu 8.04 LTS (czyli z długoterminowym wsparciem). Muszę przyznać, że prezentuje się bardzo ładnie - w przeciwieństwie do poprzednich dwóch wersji, “koperta” jest biało-czerwona, z dominacją białego - miła odmiana. I jak zwykle do kompletu dorzucono kilka naklejek - jak tak dalej pójdzie, to tymi naklejkami będę mógł pokój tapetować*.

Tak przy okazji - jeśli ktoś jest z okolic Żywca bądź kręci się na kampusie uczelni ATH w Bielsku-Białej, to z chęcią mogę przekazać kilka oryginalnych płytek z Ubuntu i Kubuntu w imię wyższego dobra - ew. również mogę dostarczyć inne wersje rodziny “buntu” za cenę płytek, bądź zorganizować innego Linuksa za cenę prądu koniecznego do ściągnięcia legalnych plików :).

Korzystajcie więc z usług :).

* To tak apropo pogłosek, jakoby maniakalni ubunciarze tapetowali swoje pokoje darmowymi płytkami z Ubuntu :).

Komentarze (2)

« Poprzednie wpisy