Ty mały człowieczku, ty!
Do napisania tego wpisu skłoniły mnie ostatnie wydarzenia – miałem okazję pisać do kilku serwisów w sprawie ew. wymiany bannerów – bowiem próbować trzeba. Efekty tej “akcji” zaś przypomniały mi poprzednie próby pisania do innych serwisów – ogólnie stwierdzam, że dla większych serwisów w Polsce każdy z nas jest nędznym człowieczkiem, który nie powinien nawet się odzywać – toż to bezczelność.
Takie odnosi się wrażenie – w wielkich serwisach pracują bogowie, a my jesteśmy niegodni, by do nich maile słać. W Polsce pośle się maila i na tym się kończy – zapomnijcie o odpowiedzi, bo “bogowie” mają was gdzieś – mail zapewne zostanie usunięty, dylematem boga jest tylko czy pierwsze czytać, czy od razu wywalać…
Serwisy zagraniczne są inne – na odpowiedź można czekać tydzień, może dwa, ale dociera – rozwiązuje nasze problemy, odpowiada na pytania i jest napisana jak “do człowieka” – osobnik odpisujący jest miły i stara się nam pomóc za wszelką cenę – nie raz miałem okazję pisać do takich serwisów/firm jak Gravatar, Automattic, Entrecard, Delicious itp. Zawsze była odpowiedź w miłym tonie…
A tutaj nie ma nawet się co wysilać, bo i tak nikt nie odpowie – ludzie się “plują” dlaczego tutaj nie moga nawiązać nowych kontaktów biznesowych, dlaczego każdy jest dla nich taki miły i nie można znaleźć odpowiedniego miejsca do reklamy naszej własnej strony – a ja się nie dziwię, nikt nie chce współpracować z chamami, które robią wszystko dla kasy, olewaja każdego jeśli ten od razu nie prezentuje zawrotnej sumy pieniędzy i mają każdego gdzieś, samemu uważając się za niewiadomo co – nie jest to dobra postawa i na pewno nie przynosi żadnych korzyści…
