Archiwum dlaZarabianie w Internecie

O reklamie na blogu i linkach referujących

Reklama na blogach jest skuteczna jak cholercia ;). Dzieje się to dlatego, że jest bardzo dobrze targetowana - na blogu o kulinariach nie będziemy reklamować przecież sprzętu komputerowego, prawda?

Wchodząc na różne strony poświęcone blogom, photoshopowi czy programowaniu w php wcale reklam nie unikam. Wręcz wypatruję, czy nie ma czegoś ciekawego - tym sposobem trafiłem już na wiele ciekawych witryn, z których korzystam do dzisiaj. To wszystko dzięki temu, że reklama na blogach nie jest inwazyjna, ma standardowy format (kwadrady tzw. bloki 125×125 pixeli, ew. nieco inne wymiary - wciąż jednak bannery) i można jej zaufać - bowiem bloger byle czego na sidebar nie wciśnie, prawda?

Ergo - reklama na blogach zawdzięcza skuteczność dobremu targetowi - ludzie na blogu o tematyce A spodziewają się reklam o tematyce A - a takie bannery są znacznie mądrzejsze niż zwykła reklama kontekstowa.

A co z tymi linkami?

Doszedłem do wniosku, że na polskich stronach nie ma sensu publikować linków referujących. 99% polaków bowiem mimo wszystko odcinka refa i wchodzi na stronę jakby nigdy nic - tzn. nic dla innych, a wszystko dla siebie. Spróbuję tak trochę sobie porobić - nic dla innych, wszystko dla siebie. Po co innym darmowa wiedza na której mogą skorzystać? Niepotrzebna, wszystkie linki moje, żadnymi się nie podzielę! Muhahaha…

Komentarze

Czy zarabianie w internecie się opłaca?

Takie oto pytanie zobaczyłem właśnie w swoich statystykach - osobiście mógłbym zapytać, czy prowadzenie własnej firmy się opłaca? Ale od początku…

Jeśli komuś marzy się, że będzie codziennie klikał w linki w emaila i na tym zarobi dwa tysiące miesięcznie, to niestety tutaj na marzeniach się skończy. Podobnie będzie z klikaniem w linki w subvert and profit, czy z wypełnianiem ankiet - we wszystkich tych wypadkach można sobie dorobić, ale nie zarobić. Jeśli ktoś zarabia, to znaczy, że płaci rachunki, opłaca paliwo, jedzenie i codzienne potrzeby, a na końcu jeszcze mu coś zostaje - to co zostaje, to jest właśnie zarobek.

Czy takiemu Hazanowi zarabianie w internecie się opłaca? Tak patrząc na jego stronę i jego podejście do bloga mogę stwierdzić, że jak najbardziej - zarabianie tak. Zarabianie a dorabianie to dwie różne rzeczy. Aby w internecie zarabiać, trzeba mieć stronę, publikować na niej treść, lub sprzedawać poprzez nią produkty - wszystko jedno, ważne jest to, aby traktować to zajęcie jak normalną pracę - popracujesz, zarobisz, nie popracujesz, nie zarobisz - proste, prawda?

No więc czy zarabianie w internecie się opłaca? Jak najbardziej - jeśli tylko strona jest dla Ciebie zarówno hobby, jak i pracą. Bo jeśli tylko hobby, to ciężko o pieniądze, jeśli tylko pracą, to ciężko o treść. Trzeba się wypośrodkować, a wtedy będzie płynąć taka kasa, że hej - i nie trzeba będzie całej masy gigantycznych pop-upów na stronie, a i treść będzie na wysokim poziomie.

Komentarze

Text Links Ads a sprawa polska

Obserwując Polskie witryny internetowe łatwo można stwierdzić, że Text Links Ads nie zdobyło w Polsce zbytniej popularności, przynajmniej na razie. A szkoda, wielka szkoda.

Jednym może przeszkadzać anglojęzyczność usługi, innym zawyżone ceny. Nie ukrywajmy jednak, że TLA nastawione jest na międzynarodowych odbiorców, natomiast “zawyżone” ceny można tłumaczyć jedynie poważnym i światomym podejściem do reklamy w internecie na świecie. Sam na SajFaj.pl oferuję właśnie Text Links Ads - choć właśnie z powodu tych poważnych cen chyba jeszcze długo poczekam na jakiegokolwiek sponsora…

Wiem jeszcze o jednym serwisie w Polsce korzystającym z TLA - jest to JakiLinux.org, a ich cena to $42 dolary za miesiąc wyświetlania linka.

W Text Links Ads można zarobić - jeśli tylko witryna naprawdę ma odpowiednią liczbę odwiedzin, czasem można też trafić na taką niszę, w której nie liczy się liczba odwiedzin, ale sam fakt, że witryna istnieje i jest możliwość reklamy :D.

Każdemu zainteresowanemu polecam więc Text Links Ads jako jedną z metod zarabiania na stronie internetowej. Należy pamiętać, że im więcej Polaków się taką formą reklamy przez ten system zainteresuje, to więcej tej reklamy będzie wykupywane i więcej będzie można zarobić - koło się zamknie.

Komentarze

Zmiany na Subvert and Profit

Czarny rynek głosów się zmienia - cena za jeden głos dla oceniających na Subvert and Profit została niestety obniżona - do $0,75 centów za listę. Sama cena za głos od strony reklamodawcy podrożała natomiast do $1,50.

Może to oznaczać, że twórcy systemu lecą na kasę. Jednak równie dobrze może to oznaczać, że interes się rozkręca, reklamodawców jest coraz więcej, czego efektem będzie to, ze nawet przy niższej cenie za listę my, tj. oceniający, nie zauważymy różnicy w finansach i nadal będziemy sobie nieźle zarabiać.

Dla tych, którzy nie wiedzą czym jest Subvert and Profit polecam ten wpis. Nawiasem mówiąc, syndrom typowego polaka nadal jest popularny - ja się staram ludziom pomóc, a ludzie ci z sadystyczną przyjemnością wykręcają numer “ja zarobie, a ty sie goń” - polecam wpis o polskiej mentalności.

Komentarze

Text-Link-Ads i prywatne święto

Dlaczego prywatne święto? Bowiem gdy tejże nocy spałem sobie (jednocześnie próbując osiągnąć stan świadomego śnienia) udało mi się sprzedać mojego pierwszego linka na moim blogu anglojęzycznym poprzez system Text Link Ads - jako iż blog ten ma niespełna pół roku i się dopiero rozwija, to zarobek sięgnął zaledwie 4 dolarów - jednak fakt, że ktoś się blogiem zainteresował, już gra na moją korzyść :).

Jest to ciekawe uczucie - człowiek tyle się starał, tyle pracował, a w końcu pojawił się zysk finansowy - co prawda blog już wcześniej zarabiał na AdSense, ale jednak linki tekstowe to taka wyższa klasa ;). Zobaczymy, jak będzie dalej - choć liczę na to, że Text Link Ads będzie mi przynosić coraz wyższe zyski.

Komentarze

Zarabianie w internecie - dotacje

Jedną z możliwości zarabania w internecie poprzez publikowanie własnych dzieł (treść, skrypty itp.) jest przyjmowanie dotacji - niestety jak zawsze w warunkach Polskich możemy o tym co najwyżej pomarzyć - chyba, że mamy ok. 10 tysięcy użytkowników na stronie, to wtedy w ciągu roku może jakieś 20 dotacji po 5 złotych nam się trafi.

Polak nie chętnie dzieli się tym, co ma - ty się męczysz, piszesz treść na blogu, kodujesz skrypty i wtyczki do WordPressa (np.), tymczasem o wsparciu dla twórcy w tym kraju raczej nikt nie pomyśli - bo po co, skoro daje za darmo. Niestety, mentalność ponownie daje się we znaki.

W przypadku dotacji pamiętaj o jednej bardzo ważnej rzeczy - jesli chcesz dotacji, to nie krępuj się o nie prosić - napisz wyraźnie wytłuszonym drukiem “jeśli ta informacja była dla Ciebie przydatna, przelej pieniądze na następujące konto” - należy to oczywiście ubrać w ładniejsze słowa, ale zasada pozostaje niezmienna - nie ukrywaj możliwości dotacji, proś o nią kiedy potrzebujesz, albo kiedy uważasz, że coś ci się należy. Jeśli nie będziesz tego robił, to ludzie nie będą widzieć sensu w tego typu zabiegu - bo przecież dajesz im content za darmo.

Jeśli ten wpis okazał się pomocny, pomyśl choć o kilku złotówkach na to konto:
56 1140 2004 0000 3102 4705 3262

Komentarze

Subvert po polsku…

O Subvert & Profit, metodzie dorabiania w internecie, pisałem już w tym miejscu. I tak mi nagle przyszło do głowy (no dobra, może wcale nie tak nagle) - jakim cudem nikt nie wpadł, żeby zrobić coś podobnego w warunkach Polskich? Wykop.pl to małe piwo - te wszystkie serwisy, w których wykopuje i ocenia się treść to prawdziwa żyła złota - wystarczy zacząć… ee, kopać :).

Oczywiście, nie było by to na taką skalę, jaka jest w przypadku Subverta, ale zebrać grupkę “kopiących” i można sobie nieco dorobić - fakt faktem, że taka usługa mogła by należeć do jednej z najtańszych metod reklamy w Polskim internecie - płacisz te kilkadziesiąt zeta i trafiasz na główną wykopu, a potem z dumą przyglądasz się tym wszystkim wejściom na Twoją stronę - część z tych odwiedzających zostanie na dłużej (znacznie dłużej).

No, to tyle moich rozmyslań…

Komentarze (2)

Zarabianie na blogu - PageRank to przeżytek

PageRank czyli ranking witryn internetowych w oczach Google - webmasterzy na całym świecie biją się o naj najwyższy numerek w tym rankingu, jakby miałby być on ostatecznym wyznacznikiem wartości witryny. Wielu bloggerów również walczy o jak najwyższą pozycję w rankingu, jednocześnie marząc o wielkich pieniądzach płynących z prowadzenia swoich blogów.

Chcesz zarobić na blogu - pisz dla odwiedzających, nie dla botów

Prawdziwym wyznacznikiem wartości bloga nie jest PageRank, tylko ilość czytelników - dzisiaj większość reklamodawców kątem oka zerka na ranking Alexy - możesz mieć PG 8, ale jeśli Twoją stronę odwiedza maxymalnie dwadzieścia osób dziennie, to zapomnij o całej masie reklamodawców - nikomu nie opłaci się kupić linka poprzez Text Link Ads jeśli ranking w Alexie będzie wyjątkowo niski.

Pisząc bloga, pisz w stosunku 80% do 20%, gdzie ta 80% to treść pisana dla użytkowników - bo to dla nich prowadzisz bloga i to oni stworzą ci odpowiedni ruch na stronie. PageRank przyjdzie z czasem sam - skup się więc na zwiększeniu ruchu na swojej stronie, jeśli naprawdę marzy ci się zarobić na niej. Dotyczy to nie tylko blogów, ale też każdego rodzaju stron internetowych.

Komentarze

Ponownie o S&P

Subvert and Profit znowu szaleje, na początku zrezygnowali z płatności poprzez PayPal, teraz zrezygnowali z Google Checkout. Aktualną metodą wypłaty jest tzw. AlterPay. A to oznacza, że każdy w Polsce bez problemu może odebrać swoją wypłatę :). Wspaniała wiadomość, więc bierzcie się do zarabiania - a jak, o tym pisałem już tutaj.

Komentarze

Jak zarobić w internecie - ponownie

Wielu ludzi szuka odpowiedzi na to pytanie, bo wydaje się, że internet to sposób na zarobienie całej masy pieniędzy. Niestety tak nie jest - tzn. można zarobić bardzo dużo, ale trzeba wiedzieć jak ;). A z tym mogą już być problemy. No więc jak zarobić w internecie? Najlepiej na stronie internetowej…

Po pierwsze - rozsądek

Choć może bardziej “brak naiwności” - nie ma szans zarobić na wypełnianiu ankiet, klikaniu w reklamy, linki, zwłaszcza w warunkach Polskich. Nie oszukujmy się. Można zarobić na klikaniu - spokojnie można dorobić na hosting i domenę, a nawet na zapas kawy używając programu, który opisałem w tym wpisie. Nie jest to majątek, ale dzięki temu programowi S&P można zapomnieć o rachunkach za prowadzenie małej strony internetowej.

Programy partnerskie

Czyli wszelkiej maści linki polecające :). Choć w Polskich realiach z tym ciężko, bo wielu ludzi lubuje się w usuwaniu “refów” czyli fragmentów linka odpowiadających za identyfikację osoby polecającej. No cóż, ja już z tym skończyłem - bowiem ja na tym nic nie tracę, a ktoś zyskuje - i jest satysfakcja, że się komuś pomogło. Wracając do programów - należy pamiętać, że program musi być odpowiednio “wycelowany” - chodzi o target, nie wstawimy programu partnerskiego sklepu dla astrologów na stronę oscience fiction, prawda? Target jest bardzo ważny. W przypadku stron anglojęzycznych bardzo opłaca się rejestracja w programie partnerskim Amazon - bogata oferta pozwala każdemu znaleźć coś dla siebie.

Reklama kontekstowa

Reklama kontekstowa, czyli głównie AdSense - odpowiednie bloki, w odpowiednich miejscach z odpowiednimi kolorami potrafią przynosić spore zyski. AdSense jest prawdopodobnie najbardziej opłacalnym programem reklamy kontekstowej na dzień dzisiejszy. Niestety, ponownie nie w Polsce ;). Mentalność wciąż przeważa, do tego polskie stawki za reklamę są niemiłosiernie niskie. Aby cokolwiek zarobić w Polsce na AdSense potrzebny jest…

… Traffic, czyli ruch

Brutalna prawda, ale bez naprawdę sporego ruchu nie można zarobić na stronie internetowej. Nie zarobisz w programach partnerskich, nie zarobisz na reklamie kontekstowej, nie ściągniesz reklamodawców z trendy-buttonami 125×125 pixeli, nie zrobisz nic - jeśli nie będziesz miał na stronie ruchu. A aby mieć ruch, trzeba mieć treść. Stąd rodzi się bardzo prosty aksjomat: Zarabianie w internecie równa się dobra treść na stronie.

Komentarze

« Poprzednie wpisy