Skip to content

Wywaliłem Windowsa

19 Czerwiec, 2008

Dokładnie wczoraj mój Windows posypał się dwukrotnie. Za drugim razem zdenerwowałem się na maksa i postanowiłem zakończyć tę 8-letnią przygodę z Windowsem (przynajmniej na swoim komputerze). Otworzyłem szufladę, w której trzymam całkiem sporą gammę dystrybucji Linuksa i wybrałem coś, czym umiem operować – Linux Ubuntu.

Kilkadziesiąt minut instalacji, pół dnia konfiguracji i jestem padnięty (choć może to tylko ten ból głowy przez szczekanie kundla u sąsiadów) – a tu jeszcze trochę roboty zostało. Grunt, że Photoshop działa, pozostało jakieś oprogramowanie programistyczne do robienia witryn oraz siostrze gadu-gadu (bo raczej by się do Pidgina nie przyzwyczaiła).

Szkoda mi tylko tych kilku layoutów, które robiłem dla klientów przez kilka ostatnich dni – trzeba będzie je zbudować od zera (sam kod, całe częście warsztat graficzny jest na innym dysku) – jednego jestem pewien – nie żałuję, przynajmniej póki co, bo wszystko jako tako działa. I o to chyba w Ubuntu chodzi :).

Reklamy
7 Komentarzy leave one →
  1. gunther permalink
    20 Czerwiec, 2008 07:31

    A nie trzeba było odpalić to Ubuntu w trybie Live i na pendraka ściągnąć swoje layouty? A dopiero później zainstalować…
    Ostatnio tak zrobiłem u brata, jak jemu padł Windows.

  2. 20 Czerwiec, 2008 08:36

    Ciekawe jak taki zielony „linuksowiec” jak ja miał w Live dostać się na partycję Windowsową,

  3. 23 Czerwiec, 2008 20:55

    Całkiem normalnie. Jak już uruchomisz, to w Ubuntu, w gnome, klikasz na górnym panelu na zakładkę miejsca i powinny ci się wyświetlić wszystkie partycje dostępne na komputerze. Nie musisz ich wcale ręcznie montować z konsoli w większości wypadków. Klikasz, wyświetla się okno. Później do kompa wsadzasz pendriva i po prostu kopiujesz potrzebne dane.

  4. 24 Czerwiec, 2008 14:11

    Akurat teraz to już niepotrzebne, ale wtedy czegoś takiego nie było – po prostu partycja NTFS nie mogła być odczytana.

  5. 25 Czerwiec, 2008 21:36

    Rzadka sprawa. Normalnie każdy linux odczytuje ntfs.

  6. 27 Czerwiec, 2008 14:04

    no chyba że użyta została starsza niż 7.coś płyta – wtedy owszem mogły być problemy z NTFSem, ale teraz to już przeszłość

    live CD czyli po prostu odpalenie płyty zazwyczaj po prostu automatycznie wyświetla dyski i wrzuca ich ikony na pulpit

  7. 27 Czerwiec, 2008 15:52

    Można by tak rozkminiać godzinami – najważniejsze jest to, że wszystko już działa (a przynajmniej będzie działać, jak dokupię pamięci lol).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: