Skip to content

Czym ma mnie przyciągnąć Facebook?

24 Grudzień, 2008
tags:

Facebook to taka międzynarodowa Nasza Klasa, tylko że nie dla klasistów, ale dla całego świata :). Przynajmniej tak to wygląda z zewnątrz, na podstawie opisów tego serwisu w blogsferze. Nie mam tam konta, nie widziałem niczego w środku, nie wiem z czym to się je i na co się mogę popluć – i coś mi mówi, że nie prędko będę miał okazję się dowiedzieć, co w jelitach siedzi.

Powód jest bardzo prosty – Facebooka dopadła mania wielkości, przewyższone ego – developerzy zapewne uważają, że każdy już wie czym Facebook jest i każdy wie, dlaczego warto się tam zarejetrować.

Ja nie wiem – no dobra, 140 milionów użytkowników coś chyba znaczy. Tja, no ale co? Ja naprawdę nie wiem. Że niby mogę się kontaktować ze znajomymi? Hmm, mam adresy email, znam strony, nam numery telefonów – więc po co mi jeszcze jakiś „nie-wiadomo-z-czym-to-się-je” serwis internetowy? Flickr mnie skusił, bo jego cel jest jasny. Twitter jest przyjemny i też ma czarno na białym napisane, czym jest.

A taki Facebook? Gdzie jakaś strona typu „take a tour” albo „features”? Co ja jestem, jakiś jasnowidz? Ee, wróć… Nie było tego ostatniego. W każdym bądź razie. Niech mi ktoś powie, dlaczego nie ma takich stron nigdzie? Skoro nie wiem, co znajdę w serwisie, to po cholerę jasną mam się rejestrować? Ładny design i możliwość kontaktu ze znajomymi raczej mnie nie skusi ;).

Ergo? Ja i Facebook nie prędko się spotkamy – z prostego powodu, należę do małego grona ludzi, którzy są na tyle inteligentni, że tak głupia opcja jak kontakt ze znajomymi nie ma dla mnie żadnej wartości, skoro sa inne metody takiego kontaktu. Moloch ze swoim zawyżonym ego to jedna wielka pomyłka…

Update:
No dobra, skusiłem się :). Jestem na Facebooku… lol

Reklamy

Debaty na Blog.pl

22 Grudzień, 2008
tags: ,

Siedzę sobie, nic się nie dzieje – na Blog.pl poziom niski jak zawsze ;). I w sumie na tym mógłbym skończyć ten wpis, co byłoby idealnym przedstawieniem tego, jak wygląda większość „głosów” w debatach w tymże onetowskim serwisie.

Bo tak to właśnie jest – nawet gdy temat ciekawy, to rzadko kiedy znajdzie się blogger, który jakoś temat tenże rozwinie, czy nawet pokusi się o większą dygresję, wciąż jednak nawiązującą do tematu głównego. To co dzisiaj zaś zobaczyłem w aktualnej debacie przeszło me wszelkie oczekiwania:

RADOSNYCH I POGODNYCH SWIĄD BOŻEGO NARODZENIA ORAZ
WIELE SZCZĘŚLIWYCH CHWIL I WSZELKIEJ POMYSZNOŚCI W
NADCHODZĄCYM NOWYM ROKU ŻYCZY MUMINEK090

Jezus maria muminku! Do przedszkola się wrócić a nie w internecie siedzieć gówniarzu. Czy Blog.pl jest jeszcze w jakiś sposób moderowany, czy już każdy może dodać byle jaki wpis? Może ja dodam ten? Ciekawe czy mi usuną konto? Przecie to Onet :P.

Wstyd po prostu – gdzie ta blogsfera? Hmm…

Gdybym był wielkim szefem

23 Listopad, 2008

Gdybym był wielkim szefem… w mojej firmie pracowałoby się 7 dni w tygodniu, 24 godziny na dobę – oczywiście bierzemy pod uwagę wszystkie zmiany itp. Gdybym był wielkim szefem, w mojej firmie każdy mógłby mieć wolne w swoje święta religijne – przecież każdy ma prawo ustawowo do okreslonej ilości dni wolnych – masz bracie święto, wybierasz jeden dzień z póli… Aaaale, zaraz – a jakbym chciał mieć potem jeszcze wakacje? No bracie, albo religia, albo normalne życie ;).

Gdybym był wielkim szefem, nie ważna dla mnie była by twoja religia, czy poglądy – tak długo, jak nie próbowałbyś do nich przekonywać innych, oraz tak długo, jak nie byłby one agresywne w stosunku do innych…

Nie ważne by dla mnie było, czyś kobieta, czyś mężczyzna, nie ważne ile masz rąk i nóg, nie ważne czy jesteś homo, czy hetero – ważne było by dla mnie twoje poświęcenie w pracy i prawdziwa pasja, jaką na pracę tę byś przelewał…

Gdybym był wielkim szefem, awanse dostawaliby ludzie z ambicjami, którzy coś sobą reprezentują i chcą się rozwijać, a nie członkowie rodziny bądź znajomi i znajomi znajomych…

Gdybym był wielkim szefem i wyszedłbym do strajkujących pracowników w ubogim mieście, w którym tylko ja mam firmę, a oni chcieliby podwyżek, to ja bym firmę przeniósł tam, gdzie produkcja byłaby tańsza, a ludzie bardziej pokorni… Bo po co mi problemy z ludźmi, którzy myślą, że jak będą głośno krzyczeć to wszystko dostaną?

Gdybym był wielkim szefem, nie próbowałbym zmienić świata samemu, bo to niemożliwe… Gdybym chciał pomagać mieszkańcom krajów 3 świata, to nie dawałbym pieniędzy, tylko postawiłbym fabrykę – niech ludzie tę kasę za coś dostają… a jakby fabryki się nie opłacało budować, to mnie rybcia – postawiłbym ją gdzie indziej…

Gdybym był wielkim szefem, to szanowałbym pracowników – pod warunkiem, że oni szanowaliby mnie i nie krzyczeli na cotygodniowych strajkach, jak to ma miejsce w Polsce…

Będę kiedyś wielkim szefem – świata nie zmienię, ale czy mnie to interesuje? Ważne, by te kilka tysięcy moich pracowników mogło normalnie żyć… i o to się już zatroszczę…

Gdzie te cuda?

10 Listopad, 2008
tags: , ,

Natknąłem się na ciekawy artykuł w sieci – Drugi list otwarty do Prezesa Rady Ministrów – i tak się zacząłem zastanawiać – faktycznie, gdzie te cuda?

W czasach wielkiego poruszenia narodowego, tzn. w czasie ostatnich wyborów gdy obywatele z różnych części świata chcieli ratować ojczyznę przez rządami PiS-u, ja również ruszyłem do urn – po raz pierwszy w życiu (wszak pełnoletność już osiągnąłem). No i zagłosowałem na PO – bo miało być lepiej… wszystkim.

Jak to jednak wygląda teraz? Cały czas myślę o wyjechaniu z kraju, pierwszą firmę chcę założyć za granicą bo w Polsce się nie opłaca. Każdy straszy ZUS’em i emeryturą, a ja już teraz wiem, że Polski system podatkowy i ubezpieczeniowy mam głeboko gdzieś i sam się zatroszczę o swoją przyszłość. O profesjonalnym leczeniu za darmo nawet nie myślę bo z pustego ni Salomon nie naleje.

Mój profesor filozofii zwykł mawiać, że ojczyzny się nie wybiera – no trudno – całe szczęście można ją później zmienić. Kolejne wybory nadciągną i nie będę miał dylematu. Nie będę głosował na PiS bo oni za Rydzykiem sznurem. Nie będę głosował na PO, bo krajowi trzeba czynów, nie cudów. Nie będę głosował na UPR, bo nie jestem tak głupi żeby narkotyki legalizować. SLD, PSL i cała reszta bandy – relikty PRL’u go home!

Jeśli Partia Piratów nie zostanie oficjalnie dopuszczona do wyborów, to dla mnie wszystko jest proste – nie będę głosował. Bo na kogo? Na tych starych dziadków, których powinno się z sejmu wyrzucić na ulicę? Niet! A młodych niestety w sejmie nie ma – bo starzy wyborcy nie dopuszczają. Więc po co głosować, skoro i tak nic się nie zmieni?

W czasie ostatnich wyborów byłem podekscytowany – „nareszcie mogę coś zmienić, mój głos ma znaczenie” – teraz jednak jestem już tylko statystycznym polakiem – pierdolę wybory, obywatel w tym kraju się nie liczy…

PayPal rezygnuje z kart kredytowych

31 Październik, 2008
tags:

W jakim sensie? Dotąd aby wpłacić środki na nasze konto PayPal, trzeba było być posiadaczem karty kredytowej, którą wiązało się z odpowiednim kontem PayPal. Dzisiaj jednak odkryłem w mojej skrzynce mailowej miłą niespodziankę.

PayPal umożliwia wreszcie normalne przelewy z konta bankowego na konto PayPal. Każdy użytkownik systemu otrzymuje swój unikalny identyfikator, który podaje w tytule przelewu, po czym przelewa określoną sumę na okreslone konto bankowe – w przypadku Polski PayPala obsługuje Danske Bank Polska.

Kilka chwil i przelew gotowy – co to oznacza? Że wreszcie PayPal zacznie być coraz popularniejszym systemem płatniczym w tym kraju! Yay!

Nowa „tradycja” na Wykop.pl

27 Październik, 2008
tags:

Od czasu do czasu przez Wykop.pl przetaczają się fale jakiś dziwnych zachowań. A to raz krucjata przeciw katolikom (czy sędziom piłkarskim), a to raz obława na prezydenta czy premiera, a to raz cała seria głupich zdjęć z „Ichszej Klasy” itp.

Na dzień dzisiejszy istnym „hitem” są oznaczenia wiekowe przy wykopach. Ktoś zauważył, co by „dodać do wykopu [+18] i od razu będzie na głównej”. I teraz jedziemy – [+18] bo ktoś dodał zdjęcia ofiary śmiercionośnego pająka, [+18] bo inna ochydna scena której nie należy oglądać przy jedzeniu (jak również ktoś zauważył, po jedzeniu też, więc najlepiej w trakcie) – tyłeczki, sexy, porno, dialogi w porno, znowu tyłeczki i znowu porno – a wszędzie kategorie wiekowe od [+15,5] do [+18]. Kurwa!

Nie, drodzy państwo o móżdżkach wielkości ameby – ludzie nie chcą oglądać porno, nie chcą oglądać sexy tyłeczków, nie chcą czytać o Mobilkingu, nie chcą się odmóżdżać – a tymbardziej w dupie mają te wasze kategorie wiekowe. Jeśli ktoś jest głupi, Mobilkinga kupi. Jeśli ktoś chce oglądać porno to sobie wejdzie na odpowiednie strony. A jak się będzie chciał odmóżdżać, to i tak nie będzie na Wykopie siedział (od tego jest NK i Fotka.pl), bo wciąż większość użytkowników pracuje głową (jeszcze). W przeciwieństwie do idiotów dodających te wykopy.

O niebiosa! Kiedy ten Digg wyląduje w Polsce?

Szukasz serwera?

26 Październik, 2008

Każdy powinien mieć własną stronę internetową – no dobra, może nie każdy ale wielu chce ją mieć. Już na samym początku staje się przed problemem wyboru serwera. Osoby, które nie operują językiem angielskim, są zazwyczaj skazane na serwery zlokalizowane w Polsce. Powiedzmy sobie jednak szczerze, że te polskie maszyny pozostawiają wiele do życzenia. Uczta się więc języków obcych, bowiem znajomość języka angielskiego pozwoli wam zainteresować się ofertą zagraniczną…

A zwłaszcza ofertą ze Stanów Zjednoczonych ;). Web Hosting Buzz oferuje naprawdę potężne maszyny, ot choćby kilka parametrów:

375 GB miejsca, 5000 GB transferu na miesiąc, do tego darmowa domena wyższego rzędu, wielojęzykowy cPanel (w tym Polski), autoinstalator ponad 50 skryptów, pomoc techniczna 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Uff, a cena? Od 120 do 160 złotych za rok (zależnie od kursu dolara). Więcej szczegółów możecie przeczytać na stronie pakietu „Budget”.

Oczywiście za nieco wyższą kasę dostaniemy jeszcze większe parametry. Od tej pory Digg czy Wykop już nam nie straszne, a serwery Polskie mogą się schować!